Google+ Followers

Obserwatorzy

Projekt denko 16/2016

Cześć Kochani!

Witam Was w pierwszym poście w grudniu. Dawno nie pisałam, głównie z braku czasu. W listopadzie ukazały się tylko 2 posty. Jednak w grudniu chciałabym, żeby ich było znacznie więcej. 

Powoli małymi kroczkami zbliżamy się do świąt. Dla mnie to czas najlepszy w roku - czas pełen bliskości i radości, obfitujący również w pracę, którą uwielbiam.

Zapraszam Was dziś na kultowy projekt denko. Jeśli chodzi o zużywanie otwartych kosmetyków, jak i tych będących w zapasach kosmetycznych. Stwierdzam, że od ostatnich postów z zakupami zapraszam TUTAJ oraz zapraszam TUTAJ nic nie kupowałam. Wszystko po kolei wyciągam z zapasów i zużywam w mgnieniu oka. Staram się nie kupować, nie podwajać podobnych produktów do tych, które już posiadam. 

W moich planach blogowych pojawił się pomysł postu o tym jak wyglądają moje obecne zapasy kosmetyczne. Co Wy na to?

Zapraszam serdecznie na projekt denko i moje klamoty :)



Legenda:
Kupię ponownie.
Może kupię.
Na pewno nie kupię.







Tusz do rzęs 2000 Calorie Dramatic Volume odcień czarny Max Factor 9 ml - kiedyś ten tusz był jednym z moich ulubionych. W tym momencie uważam, że był i jest badziewny. Brudził powiekę przy każdorazowym malowaniu rzęs. Nie pogrubiał, nie powiększał rzęs. Jedynie co robił to sklejał je niczym w efekt pajęczych nóżek. Rozmazywał się cały czas, czy to przy płaczu, czy przy poceniu się, czy przy deszczu. Produkt drogeryjny dość drogi. 


Długotrwały korektor w płynie Perfect Stay 10 HR 001 light Miss Sporty - był to długotrwały, dość jasny. Potrafił wytrzymać pod oczami nawet 12 h przypudrowany pudrem. Produkt kosztował około 12 złotych. 


Automatyczna kredka do oczu Mini - me eyeliner 010 black raven Miss Sporty - malutka kredka dość miękka, głęboka czerń. Dobrze się rozcierała i rozprowadzała. Można było narysować cienką i grubszą kreskę na górnej powiece. 


Pacynka do nakładania cieni do powiek Delfa Proffesional - wystarczyły 2 pociągnięcia tym akcesiorum by zakończyć jego żywot. 


Lakier do paznokci nr 229 (Red Rosses With White Dots) Nail Art My Secret 10 ml - był to lakier ozdobny, bardzo trwały. Nawet długotrwałe moczenie rąk w wodzie nie powodowało schodzenia go. Super! 


Odżywka do paznokci (paznokcie twarde i lśniące jak diament) Eveline 12 ml -  niezła odżywka do paznokci. Delikatnie wzmocniła płytkę paznokcia przed rozdwajaniem. 





Baza pod cienie Hean 14 g - Ufff! W końcu skończyłam! Zapach tego produktu skreślał go całkowicie. Niby dobrze utrzymywała cienie. Nie wrócę do niej ze względu na zapach. Zapraszam do recenzji: TUTAJ


Gąbki do demakijażu Calypso 2 sztuki - używałam ich do zmywania robionych z glinek maseczek. Jedna gąbka starczała mi na 3 miesiące użytkowania. 


Antybakteryjny żel do rąk z aloesem Clean Hands Pharma CF 30 ml - był to podręczny produkt w podróży, gdzie mycie rąk nie zawsze było możliwe. 


Płatki kosmetyczne z ekstraktem z aloesu Bebeauty 120 sztuk - nie zachwyciły mnie.  





Żel do mycia twarzy z peelingiem Pure Skin 30 + Rival de loop 150 ml - był bardzo wysuszający. Miałam wrażenie, że myję moją twarz samymi, bardzo ostrymi ziarenkami (wielkość ich przypominała cukier). Miał dość gęstą, przez co pompka non stop się zacinała. Zapach był bardzo chemiczny. 


Peeling drobnoziarnisty mineralny do cery mieszanej i tłustej Perfecta 5 ml - mój ulubiony peeling w saszetce. Miał morski zapach, ale nie kibelkowy. Drobinki nie podrażniają skóry. Skóra po masowaniu była naturalnie delikatnie czerwona od masowania. Skóra była oczyszczona i gładka, sprawiała wrażenie ujędrnionej. 





Energetyzujący balsam do ciała i rąk zielona herbata i werbena z linii Naturals Avon 200 ml - był to produkt o bardzo rzadkiej konsystencji. Szybko się wchłaniał i dobrze nawilżał skórę. Nie powodował uczucia ściągnięcia i swędzenia. Pachniał orzeźwiająco i nie wyczuwałam chemicznego aromatu. 


Dezodorant dla mężczyzn Fresh Ocean 48 HR bez aluminium Nivea 150 ml - zakupiony rok temu w Niemczech, nie wiem czy w Polsce jest dostępny. Zapach orzeźwiający, powiedziałabym nawet z rodzaju unisex. Dość długo zapach utrzymywał się na skórze i na ubraniach. Nie bielił ubrań. Jeśli chodzi o ochronę przed poceniem to trwała do 4h. Myślę, że to świetny wynik, zważywszy że chodzi o produkt bez aluminium.  


Maszynki do golenia Pure 3 Lady Aloe Vera BIC 4 sztuki - pięknie sunęły po nogach, czy pod pachami - nie robiły ran na skórze. 


Odżywcza maska witaminowa do włosów grejfrut i marakuja linia Naturals Avon 125 ml - była to maska niby o małej pojemności, ale bardzo wydajna i gęsta. Zapach niezwykle owocowy. Bardzo dobrze nawilżała, nie przetłuszczała włosów. 



Ilość pełnowymiarowych produktów: 16

Ilość próbek: 0




Jakie produkty zalegają u Was w zapasach kosmetycznych?



Pozdrawiam cieplutko, Ania :)

4 komentarze :

  1. Ja również kiedyś byłam fanką maskary 2000 Calorie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś może i była super, a teraz to produkt do kitu. Obecna produkcja masowa wśród branzy kosmetycznej nie zawsze idzie w parze z jakością.

      Usuń
  2. Ja również przestałam obecnie kupować na zapas teraz kupuję co mi potrzeba :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jest to dla mnie motywacja do dalszego rozwoju:) Odwiedzam każdego - kto pozostawi po sobie ślad!